Ostre debaty

Jedną z najszybciej rozwijających się dziedzin diagnostyki medycznej są genetyczne testy i badania przesiewowe, a liczba opracowanych już metod wykrywania poszczególnych schorzeń dziedzicznych, np. mukowiscydozy, anemii sierpowatej, choroby Huntingtona czy podatności na pewne rodzaje nowotworów, rośnie z roku na rok. Wywołuje to wątpliwości natury społecznej, etycznej i prawnej, domagające się jak najszybszego rozwiązania. Jednym z najważniejszych pytań stawianych przez społeczeństwo jest, czy informacja o zestawie genów danego człowieka powinna być dostępna dla systemu powszechnych ubezpieczeń i towarzystw ubezpieczeń na życie. Większość ludzi jest temu zdecydowanie przeciwna, niemniej jednak inni, np. pracodawcy, przedstawiciele firm ubezpieczeniowych oraz członkowie organizacji reprezentujących osoby dotknięte jakimś dziedzicznym schorzeniem, uważają trzymanie „genetycznych danych" w tajemnicy za nierealne. Jeśli ludzie skorzystają z wiedzy uzyskanej dzięki testom medyczn3'in, aby podnieść sumę swego ubezpieczenia, to odezwą się przedstawiciele firm ubezpieczeniowych, domagając się dostępu do tych informacji. Już teraz twierdzą oni, iż dane te są im potrzebne do skalkulowania wysokości indywidualnej składki dla każdego ubezpieczonego. Oczywiście kontrargumentem w tej kwestii jest obawa, że towarzystwa ubezpieczeniowe będą dyskryminować ludzi w znacznym stopniu zagrożonych jakąś chorobą genetyczną, odmawiając im ubezpieczenia.